
Koniec II Millenium - czas wielkich zmian w moim życiu.
W 2000 roku rozpoczęłam edukację w Szkole Podstawowej w Ciścu. Kiedy pierwszy raz jako uczennica przekroczyłam jej próg trochę się bałam;
jak to wszystko będzie wyglądać, czy się zaaklimatyzuję, itp... Już po kilku dniach okazało się, że moje obawy były bezpodstawne.
Wszyscy przyjęli mnie ciepło i serdecznie.
Szczególnym wyróżnieniem, jakie mnie wtedy spotkało była propozycja aktywnego udziału w niezwykle ważnym
dla całego Ciśca wydarzeniu - nadaniu szkole podstawowej imienia Jana Pawła II.
Już od połowy września rozpoczęły się intensywne przygotowania do tejże uroczystości.
Wraz z kilkunastoosobową grupą starszych uczniów z zaangażowaniem uczestniczyłam w licznych próbach.
Nasi opiekunowie włożyli wiele trudu i serca abyśmy zaprezentowali się jak najlepiej.
W czasie tych spotkań panowała bardzo miła atmosfera. Tworzyliśmy pewnego rodzaju wspólnotę.
W końcu nadszedł długo oczekiwany dzień - 9 grudnia 2000 r. Rozpoczęłam go, jak większość cisieckiej społeczności
Mszą Św. koncelebrowaną przez bpa Tadeusza Rakoczego. Po uroczystym przemarszu ze sztandarem do szkoły nastąpił montaż słowno - muzyczny.
Stojąc na scenie nie czułam się stremowana, tylko... dumna. Dumna nie z powodu bycia recytatorem, lecz z tego,
IŻ TEN WSPANIAŁY CZŁOWIEK, PAPIEŻ WSZECHCZASÓW ZOSTAŁ PATRONEM NASZEJ SZKOŁY.
Wtedy też zrozumiałam, iż urzeczywistniły się słowa jednego z wierszów zaprezentowanych podczas występu:
,,Jesteś z nami, i odtąd zawsze będziesz z nami.
Kiedy odezwą się moce chaosu [...]
Twój portret w naszym domu co dzień nam przypomni,
Co może jeden człowiek i jak działa świętość."
Od 9 grudnia nasza szkoła po wsze czasy została związana z osobą Karola Wojtyły. Myślę, iż każdy z obecnych na tej uroczystości
był pewien, że Papież Polak jest i będzie jej wspaniałym patronem oraz wzorem człowieka przez duże ,,c".
Dlatego też szczególnego wydźwięku nabrał wyjazd rodziców, uczniów i nauczycieli w 2008r do Rzymu, już do grobu współczesnego Apostoła Narodów.
Katarzyna Tetłak